A

A

Tarnów
Kościół i klasztor pw. Podwyższenia Krzyża Świętego


O osadzenie bernardynów w Tarnowie starał się już Jan Amor Tarnowski u św. Jana Kapistrana, założyciela Prowincji, w czasie  jego pobytu w Krakowie (1453 – 54). Święty obiecał, że bracia osiądą tam, gdy będzie choć skromny klasztor. W 1459 r. Tarnowski wprowadził bernardynów do drewnianego kościoła i klasztoru pw. Matki Bożej Śnieżnej, zbudowanego na przedmieściu, od strony południowo-wschodniej. Jednym z pierwszych gwardianów tarnowskiego konwentu był św. Szymon z Lipnicy.

W 1468 r. Tarnowski przystąpił do budowy murowanych budynków. Ze względu na niebezpieczeństwo najazdów tatarskich całość została silnie obwarowana. W 1654 r. urządzono na cmentarzu klasztornym kaplicę podziemną, zwaną Więzieniem Chrystusa, w której umieszczono łaskami słynącą figurę „Ecce Homo” oraz obraz Chrystusa Cierpiącego.
 
W 1772 r. Tarnów znalazł się w zaborze austriackim. W 1789 r. zapadła decyzja o kasacie klasztoru, braciom pozwolono przenieść się jednak do pobliskiego klasztoru i kościoła SS. Bernardynek pw. Podwyższenia Krzyża, skasowanego kilka lat wcześniej. Do nowego lokum przeniesiono tylko najpotrzebniejsze rzeczy. W opuszczonym przez bernardynów klasztorze zamierzano umieścić tarnowskie seminarium duchowne; ostatecznie zajęły go oddziały wojskowe. Kolejne przeróbki odebrały mu zupełnie charakter obiektu sakralnego. Do dnia dzisiejszego zachowały się fragmenty południowego skrzydła klasztoru oraz kościół, którego przestrzeń została podzielona na kondygnacje; mieści ona urzędy, mieszkania prywatne oraz kaplicę kościoła polsko-katolickiego.
 
W nowym klasztorze bernardyni czuli się niepewnie. Mimo to podjęli się gruntownych remontów. Pierwszy z nich zakończył się rekonsekracją kościoła w 1826 r.; efektem drugiego jest obecna polichromia świątyni, dzieło Alojzego Gucwy. Wzmożono również kult obrazu Cierpiącego Jezusa, przeniesionego z dawnego kościoła. Obecnie znajduje się on w kaplicy obok prezbiterium i czczony jest pod tytułem Miłosierdzia Bożego.
 
W okresie międzywojennym klasztor bardzo podupadł, tak że noszono się z myślą opuszczenia tej placówki. Działalność klasztoru ożywiła się w okresie przed II wojną światową, a w czasie wojny współpracował ściśle z ruchem oporu. Wówczas to bernardyni tarnowscy podjęli się prowadzenia kuchni dla ubogich, która istnieje do dziś.
 



Zapraszamy na strony poszczególnych klasztorów i agend prowincjalnych


Zapraszamy na strony poszczególnych klasztorów i agend prowincjalnych